Oszczędzanie pieniędzy nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Oczywiście przyjemnie jest patrzeć jak saldo na koncie stale przyrasta, a nasze oszczędności nabierają zer. Zanim to się jednak stanie, zazwyczaj musimy z czegoś po prostu zrezygnować – z nowego ciucha, wycieczki za miasto czy np. wizyty u fryzjera – a ta rezygnacja często wcale nie przychodzi nam łatwo. Musimy racjonalnie wydawać zarobione przez siebie pieniądze, co może doprowadzać do złości, szału a nawet łez.

Na końcu tej wyboistej drogi, czeka na nas jednak nagroda. Zdobyty wyrzeczeniami kapitał, może zacząć na nas pracować, a my dzięki temu możemy zacząć „zarabiać” więcej, wykonując jednocześnie zdecydowanie mniejszą pracą, niż miało to miejsce wcześniej. Na rynku dostępnych jest wiele produktów, w których możemy „ulokować” nasze pieniądze – lokaty, konta oszczędnościowe czy np. fundusze inwestycyjne. Różnią się one między sobą nie tylko wysokością oprocentowania, ale także i możliwością utraty kapitału. Zanim więc się zdecydujemy na konkretny produkt, warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy gotowi ponieść ryzyko uszczuplenia naszych oszczędności np. o połowę (a może i więcej?).

Trzeba się przyjrzeć własnej strefie komfortu i nie ryzykować więcej, niż jesteśmy w stanie to znieść. Inwestować można nie tylko w produkty stricte finansowe. Można również próbować kupować nieruchomości pod wynajem lub sprzedaż z późniejszym zyskiem. Coraz popularniejsze staje się także inwestowanie w dzieła sztuki, antyki, historyczne monety, wiekowe samochody itp. Tego typu inwestycje wymagają od nas jednak pewnego zaangażowania, znajomości rynku, umiejętności przewidywania pewnych trendów i dostrzegania „okazji” tam, gdzie nie dostrzegła jej jeszcze konkurencja. Nie jest to więc proste zadanie.

Kapitał można również pomnażać inwestując w powstające biznesy (np. wchodząc w różnego rodzaju spółki), co oczywiście może się także wiązać z ryzykiem straty pieniędzy. Możliwości inwestowania jest więc naprawdę wiele, a poziom oczekiwanego zysku może się różnić i to znacznie. Niestety im większy zysk, tym większe ryzyko. Jeśli jesteśmy gotowi je ponieść to możemy szybko pomnożyć nasze oszczędności. Niestety, musimy pamiętać, że możemy je także stracić.